Menu

Trójmiejskie opowieści przeróżnej treści

Budynek- ofiara grudnia '70

redmysza1

15 grudnia 1970 roku dawny budynek przedwojennego Westpreussische Feuersozietat czyli Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia poddał się.........
Uniknął zagłady w 1945 r... Jak to ujął w Blaszanym Bębenku Gunter Grass- "Tylko budynek Zachodniopruskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia z czysto symbolicznych względów nie chciał spłonąć"
Jako siedziba KW PZPR w grudniu 1970 roku,poddał się protestującym robotniczym tłumom. Demonstranci cieszyli się - "Reichstag płonie".....

kw2

zdjęcie z gdansk4u.pl


Zamieszki wybuchły dzień wcześniej, w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Odpowiedzią władz było użycie milicji i wojska do stłumienia rozruchów. Padli już pierwsi zabici- zginęło czterech stoczniowców- Andrzej Perzyński, Waldemar Rebinin, Józef Widerlik i Kazimierz Zastawny. Czara goryczy się przelała. Tłum wyładował swój gniew na siedzibie znienawidzonej "przewodniej siły narodu".

 

kw1                                                                      zdjęcie z forum.dawnygdansk.pl


Przepiękny budynek z wysokim stromym dachem nawiązujący w swej architekturze do baroku, poniósł karę za nie swoje grzechy.
Powstał w miejscu po dawnym sierocińcu św. Elżbiety, według projektu znakomitego, wielce zasłużonego dla Gdańska, architekta Alberta Carstena ( twórcy m in. gmachów Politechniki Gdańskiej). Profesor wydziału architektury został zwolniony 1 czerwca 1933roku ze swego stanowiska, z powodu żydowskiego pochodzenia.Zginął w obozie w Theresienstadt w 1943 roku w wieku 84 lat.
Ale wracając do losów budynku- 1 kwietna 1916 roku rozpoczęło w nim działalność Zachodniopruskie Towarzystwo Ubezpieczeń od Ognia.Po roku 1920, gdy powstało Wolne Miasto Gdańsk , spółka działała nadal jako Towarzystwo Ubezpieczeń od Ognia "Gdańsk" (Danziger Feuersozietat). Dawni Gdańszczanie zdawali sobie sprawę z konieczności ubezpieczenia swojego mienia od "czerwonego kura".
Wynajmowano tu również biura różnym instytucjom np. konsulatom - Stanów Zjednoczonych (1922-1939) i Wielkiej Brytanii (1931-1939).
Tuż po wojnie w niezniszczonym budynku siedzibę miał Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych. Potem zainstalował się tu KW PZPR.
Po zniszczeniach w grudniu 1970 roku przystąpiono, już w 1971r do odbudowy. Zamiast wysokiego spadzistego dachu budynek zyskał na górze lądowisko dla śmigłowców, a z tyłu budynku powstała pancerna stołówka. Władze PZPR zdawały sobie sprawę z tego jak lud ich kocha.

kw3zdjęcie z panoramio.com


Po zmianach 1989 roku budynek stał się siedzibą Prokuratury Okręgowej i Apelacyjnej w Gdańsku. Niektórzy nawet nie musieli zmieniać miejsca pracy..........

© Trójmiejskie opowieści przeróżnej treści
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci